Branżowy deficyt regionalny?

Na wstępie zaznaczę – na szczęście lubelskiego województwa i Lublina samego w sobie to nie dotyczy. Ale ogrom innych miejscowości ma poważny deficyt profesjonalnych filmowców w regionie. Warto o tym wiedzieć prowadząc biznes fotograficzny, albo filmowy w większym mieście. Temat szczególnie dotyka promocji. Każdy kto ma dużą konkurencje, a nie potrafi, nie chce, albo nie czuje potrzeby rozwijać się technicznie musi rozwijać się marketingowo chcąc utrzymać się w branży. Trzeba pamiętać o tym, że klientów jest ograniczona ilość w każdej działalności. Klientów z poszczególnym budżetem – tym dużym i małym. Dlatego powstaje ten tekst, aby trochę podpowiedzieć filmowcom i fotografom co mogą robić.

Dla osób szukających usług foto i wideo również mogą to być przydatne wskazówki. Mogą zmienić pogląd na szukanie wykonawców, których chcą znaleźć. Wiec najwyższy czas przejść do konkretów. Mianowicie miasta wojewódzkie często są okupowane pod względem marketingowym. Promocja fejsbukowa, w wyszukiwarkach, czy na portalach ogłoszeniowych zawsze dudni, bębni i ciężko się przebić przez setki ogłoszeń fotografów. Rozwiązaniem jest znalezienie mniejszych miejscowości w swoim regionie, w których można wypełnić branżowy deficyt fotograficzny, czy filmowy. Dla przykładu, bardzo wielu fotografów promuje się w samym Lublinie. Dookoła niego natomiast jest niewiele propozycji, na które warto zwracać uwagę. Dlaczego?

Przecież wykorzystywanie miejscowych skupisk ludzi, punktów dotarcia, lokalnych serwisów ogłoszeniowych to super sposób na zwiększenie zleceń. Wystarczy chcieć ruszyć się kilkadziesiąt kilometrów od miejsca swojego zamieszkania, albo od miejsca, w którym prowadzone są obecne działania marketingowe. Rynki mniej lokalne najczęściej okupowane są przez jedną firmę, w miarę lokalną, chociaż nie zawsze i prawda jest taka, że jakość świadczonych usług pozostaje niezmienna. Więc jeżeli do tej pory konkurowałeś, albo nadal konkurujesz na rynku rozwijającym się, to Twoja oferta będzie świetna, dla każdego kto szuka kogoś lepszego od tego, co obecnie na rynku widnieje. Naturalnie jedyną zagwozdką w tej kwestii jest to – jak znaleźć takie miejscowości, czy pobliskie miasta, na które warto się wkraść ze swoją ofertą. Na to pytanie odpowiedzieć nie mogę, bo nie miałbym pracy. Ale chętnie będę współpracować z osobami, które potrzebują rad w tym zakresie.

Sposób promocji na rynkach deficytowych nie powinien się różnić od obecnego. Im więcej dobrej jakości oferty – tym lepiej dla każdego. No może nie dla każdego, bo leniuchy na pewno na tym nie skorzystają i zaczną tracić klientów. Klienci jednak na pewno będą o wiele bardziej zadowoleni, więc warto przemyśleć ten temat i poświęcić odrobinę chęci oraz zainteresować się marketingiem w regionach niekoniecznie na drugim końcu kraju, ale pobliskich.

1 Odpowiedź

  1. Luty 17, 2017

    […] można zobaczyć od strony kamerzystów tutaj – klikając w ten link, a ja dodam, że warto rozglądać się za kamerzystami nie tylko ze swojego regionu, ale również […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *